Image

Świat, w którym żyjemy opiera się na pozorach, robieniu wrażenia i odgrywaniu ról.

Facebook pełen jest uśmiechniętych, szczęśliwych ludzi, którzy wszystko mają ogarnięte i pięknie wyglądają. Nieraz widzę, jak bardzo odbiega to od rzeczywistości…

Ktoś, kto na facebookowej relacji chwali się wycieczką rowerową, nie potrafi wstać z łózka do 15.00, bo nic mu się nie chce.

Para, która wyznaje sobie miłość i czule się obejmuje na zdjęciu, w realnym życiu ledwo może się dogadać w kwestii wyboru meblościanki.

Uśmiechnięta promienne dziewczyna, tak naprawdę płacze całymi dniami, bojąc się wyjść ze swojego pokoju.

O co tu chodzi? Tak bardzo dbamy o ten wizerunek, o pozory. Po co?  Dlaczego to takie ważne, żeby inni myśleli, że mamy się świetnie, wtedy gdy jest zgoła inaczej?

Zupełnie niezrozumiałe jest to, że to wrażenie  jest często ważniejsze niż to, co dzieje się naprawdę. To pozerstwo dotyczy nie tylko wirtualnego świata. Mamy je wszędzie. Jest wgrane w system społeczny. 

Świat składa się z superbohaterów. Wszyscy wydolni, silni i piękni.

Najciekawsze jest to, że się dajemy nabierać. Niby wiemy jak to działa, sami to robimy, ale chcemy wierzyć, że inni nie udają, że naprawdę tak im świetnie idzie. 

To nie ma szansy się udać. Uczucia i emocje zamiatane pod dywan, w końcu dadzą o sobie znać. Kryzys przyjdzie prędzej czy później. Im dłużej udajemy, tym  bardziej będzie dotkliwy. Tylko prawda może nas wyzwolić. Wiem to z własnego doświadczenia.

Bardzo długo starałam się w tym systemie funkcjonować. Bałam się opinii innych i byłam bardzo zachowawcza. Co będzie, jeśli mój wpis przeczyta koleżanka z kościoła i dowie się o moich poglądach? Co powie szef na wiadomość o mojej  depresji? Pani Basia może być rozczarowana, gdy się dowie, że nie lubię pomidorowej z ryżem.

Takich dylematów w moim życiu nie brakowało. Dziś wiem, że niezależnie od opinii innych, chcę robić swoje.

Chce być taka, jaka jestem. Cieszyć się swoimi wyborami i  je akceptować. Nie chcę niczego udawać. Jestem niedoskonała. Lubię to. Mogę się źle czuć. Mogę się złościć. Nie zawsze jest różowo i nie ma na świecie nikogo, kto jest doskonały. 

Wybieram wolność.

Wolność od imagu i budowania marki osobistej. Jestem jaka jestem..

Dodaj komentarz